|
Ustka powitała początek lata piękną pogodą, która towarzyszyła wszystkim turystom odwiedzającym nasze miasto aż do 20 lipca. W tym czasie - podobnie jak w wielu innych regionach- w naszym mieście panowały niesamowite upały, które wyzwalały nieodpartą ochotę na morskie kąpiele lub skrycie się w możliwie najchłodniejszym miejscu. Lato 2010 w Ustce rozpoczęło się więc bardzo obiecująco i pogodnie. Nie można było narzekać na nudę: przez całe wakacje na promenadzie lub plaży odbywają się ciekawe imprezy rozrywkowe i sportowe, a piaszczysta plaża w słoneczne dni jest do ostatniej bryłki piasku zapełniona wczasowiczami. Mimo tak pięknej pogody w pierwszych tygodniach lipca nad usteckie morze przyjechało niezbyt wielu wczasowiczów - a szkoda, bo w tym okresie była u nas najpiękniejsza aura, która się chyba już nie powtórzy w tym sezonie letnim. Goście, którzy wypoczywali w naszym kurorcie w pierwszej dekadzie miesiąca wyjeżdżali pięknie opaleni i zadowoleleni z pobytu.
 Niestety wszystko ma swoje granice - tak też i upały się skończyły, przeszła burza i nawiedzają nasz rejon niewielkie deszcze, które nie są wprawdzie bardzo uciążliwe dla stałych mieszkańców, ale turyści nie potrafią zorganizować sobie wypoczynku w takich warunkach pogodowych. Przecież w naszym małym miasteczku jest nie tylko morze i promenada; mamy tu wiele ciekawych miejsc, które można zwiedzać np.muzea czy galeria sztuki. Spacerując po uroczych uliczkach można podziwiać małe odrestaurowane stare chaty rybackie, pięknie zadbane klomby z różnobarwnymi kwiatami.
Tych, którzy lubią długie wędrówki po plaży z pewnością nie trzeba zachęcać do spacerów wzdłuż morza przy dżwiękach fal rozbijających się o brzeg. Orzeźwiające powietrze, które spowija okolicę w pochmurne sztormowe dni jest przesączone jodem, który ma korzystny wpływ na samopoczucie i zdrowie każdego z nas. Warto więc w mniej pogodne dni wybrać się na długą przechadzkę po plaży zamiast siedzieć na kwaterze i nudzić się za pieniądze- to miewamy za darmo na codzień.
|